Maraton Szczawnica

Razem z Jakubem mieliśmy szczęście zadebiutować w prawdziwym górskim ściganiu. Było naprawdę ciężko, bolało i wciąż boli choć jest już 5 dni po zawodach. Wrażenia z biegu pozostaną jednak długo w naszej pamięci i choć były to dla mnie zdecydowanie najtrudniejsze 42km w życiu, to były to też najpiekniejsze chwile jakie przeżyłem na biegowych ścieżkach i trasach. Osiągnięty czas nie jest w tym przypadku bardzo istotny, odnotujmy jednak, że było to w naszym przypadku 5h41min walki z górami i własnymi słabościami. Zapraszam do zakładki BLOGI, wkrótce postaram się zamieścić krótką relację z tych zawodów.

Marcin