11 PZU PÓŁMARATON WARSZAWSKI

Za nami 11 edycja jednej z najlepszych biegowych imprez w Polsce. Doskonała organizacja, prawie 13 tysięcy startujących, a wszystko dopełniła jeszcze piękna pogoda. Każdy kto biegł wie, że "trochę" wiało, a 19 kilometr przypominał rzeźnicką wspinaczkę na połoninę Caryńską, ale nie zmienia to w niczym faktu, że bawiliśmy się wczoraj przednio i ja osobiście nie mogę doczekać się już następnych, wspólnych startów.

Dopisali również Truchtacze i kilkoro z nas wróciło wczoraj z rekordami życiowymi. Sławek Jarząbek biega już we własnej lidze, co tu pisać, odskoczył nam o kilka klas i możemy tylko cieszyć się że ktoś taki jest wśród nas i dzieli się swoimi doświadczeniami. Kapitalnie pobiegł również Marek Parzyszek, który dowiódł tym samym, że dobrze zrealizowany trening musi przynieść rezultaty. Reszta zawodników w zasadzie zrealizowała to co zamierzała, nie piszę tu o dziewczynach bo nie rozmawiałem z nimi po biegu, ale sądząc po zdjęciach - była radość.

Do zobaczenia za tydzień na piątym już Grand Prix Ziemi Garwolińskiej!